W sobotni poranek, 8 września na boiskach przy ulicy Strumykowej 21 odbyła się kolejna edycja turnieju piłkarskiego w kategorii OPEN „Białołęka Cup 2019”. Do rywalizacji stanęły, aż 24 zespoły podzielone na 6 grup. Mimo wybitnie niesprzyjających warunków pogodowych już chwilę po godzinie 8:00 na boiskach zobaczyliśmy pierwszych zawodników, którzy profesjonalnie podeszli do turnieju i na kilkadziesiąt minut przed inaugurującym gwizdkiem przystąpili do rozgrzewki.

Białołęcki Ośrodek Sportu zadbał o dodatkowe atrakcje dla uczestników imprezy i przygotował  profesjonalną matę bramkarską do podnoszenia umiejętności celności strzałów oraz stół do teqball’u, który zyskuje co raz więcej zwolenników na całym świecie. Nie zabrakło oczywiście napojów rozgrzewających w postaci ciepłej herbaty J

A jak przebiegała rywalizacja w poszczególnych grupach i w fazie pucharowej…?

Grupa A

Równo o godzinie 9:15 w meczu rozpoczynającym rozgrywki o puchar Białołęki do rywalizacji stanęła znana z tarchomińskiego podwórka ekipa Lujwaffe oraz Phoenix Warsaw FC. Bezstronni kibice mają zazwyczaj chrapkę na niespodzianki w pojedynkach gdzie faworyt może być tylko jeden. Mimo, że gracze Phoenix postawili opór pewniakom do wygrania grupy ulegli skromnie 0:2. W drugim meczu gr. A zmierzyły się ekipy Perskie Oko i Fitness Pod Prysznicem. Wiele sytuacji z obu stron, ale spotkanie kończy się podziałem punktów i obie drużyny mogą spokojnie czekać na swoich kolejnych przeciwników. Będące w solidnej dyspozycji Lujwaffe pokonuje Persów i Fitness’ów i melduje się jako pierwsza paka w 1/8 finał. Drugą lokatę promującą do dalszej gry dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu zajmują Fitnessi z 4 punktami, a Persowie są prawie pewni wyjścia z grupy jako jeden z czterech „lucky looser’ow” z 3 miejsca. Niestety ekipa Phoenix Warsaw FC, żegna się z turniejem już po fazie grupowej, a przyjemnie oglądało się zmagania tej drużyny, w której wystąpiła jedyna uczestniczka z umiejętnościami technicznymi, której nie jeden „Pan piłkarz” by pozazdrościł J

Grupa B

Równolegle z gr. A swoją rywalizację rozpoczęli zawodnicy grupy B. I tu wszyscy w roli faworyta upatrywali FC Hasaczy. Ekipa braci Szeliga na ostatnich dwóch turniejach o puchar Białołęki zajęła odpowiednio 2 i 3 miejsce, więc skrupulatni obserwatorzy spodziewali się, że chłopaki w czarnych trykotach bez większych problemów wygrają zmagania grupowe i nie będzie na nich mocnych. Problem w tym, że tego dnia los zmierzył ich z bardzo mocną paką z Bielan i bezpośredni mecz tych drużyn zaważył na tym, że Hasacze niespodziewanie zajęli drugie miejsce. Wspomniane wyżej Bielany wygrywają swoje wszystkie mecze i wydają się być jednym z czarnych koni całego turnieju. Stawkę zamyka ekipa Extra Team, której niestety nie udało się zdobyć nawet bramki. Na trzecim miejscu melduje się Kac Drink Team, który mógł, pomimo dość niekorzystnego bilansu bramkowego liczyć jeszcze na awans z 3 miejsca.

Grupa C

Jeśli ktoś śledzi turnieje o puchar Białołęki od paru lat to dobrze wiedział, że można się tu spodziewać sporych emocji. Dwukrotny mistrz CHZB, finalista i półfinalista dwóch ostatnich edycji Wawalions, półfinalista z 2017 BTB oraz najmłodsza ekipa całego turnieju czyli KZL Tarchomin. Zaczynamy od starcia warszawskich Lwów z nieobliczalną ekipą BTB. Ci pierwsi stawiają się mega paką, dwa składy, super stroje, jednym słowem profesjonalizm. Zawodnicy z Bemowa w standardzie zaczynają zmagania bez zmian. Strugi deszczu z nieba, ale nikt nie płacze, dobry futbol i na starcie Lwy wygrywają skromnie 1:0. W drugim spotkaniu grupowym Chłopcy z Bielan nie dają najmniejszych szans młodzieży z Tarchomina i jako główny faworyt turnieju dobrze rozpoczynają rozgrywki. Kolejne dwa mecze to jednak ciężkie przeprawy dla ekipy Michała Dryńskiego, ale remis z Wawalions i wygrana z BTB dają pierwsze miejsce w grupie i CHZB spokojnie czekają na swojego rywala w 1/8 finału. Drugie miejsce w stawce dla Warszawskich Lwów, trzecie dla BTB i zawodnicy z Bemowa z korzystnym bilansem bramkowym są prawie pewni gry w dalszej fazie turnieju. Stawkę zamyka miejscowa młodzież z KZL, która trafiła do jednej z najcięższych grup turniejowych i w zmaganiach z bardzo doświadczonymi ekipami nie miała zbyt większych szans.

Grupa D

O godzinie 10:45 na plac boju wkroczyły drużyny Skepton Bonito i Moralni Zwycięzcy. Wyjątkowo wyrównana batalia na dzień dobry skończyła się w tym pojedynku podziałem punktów. W drugim spotkaniu tej grupy Zgrupowanie Chrobry II nie dało najmniejszych szans Awanturze Warszawa i zaznaczyło swoją obecność w turnieju ze sporym przytupem. Kolejne mecze grupy D były chyba najbardziej wyrównane tego dnia w całej stawce turniejowej, a wyżej wspomniane Zgrupowanie po ciężkim meczu ze Skeptonem i niełatwej przeprawie z Moralnymi finiszuje na pierwszym miejscu. Tuż za plecami zwycięzców plasuje się Skepton z 5 punktami, a trzecie miejsce dla Awantury, której jak się później okazuje 3 punkty wystarczają, aby zagrać w fazie pucharowej turnieju.

Grupa E

W samo południe rywalizację rozpoczęli zawodnicy grupy E. Ze względu na to, że drużyna Tartak Team nie dotarła na obiekt (jako jedyna z całej stawki) obejrzeliśmy zaledwie 3 spotkania. Tylko jedno z nich przyniosło kibicom sporą dawkę emocji. A mowa o meczu Wiktora, jednego z faworytów do końcowego zwycięstwa z ekipą Diabła Trzeci Róg. Musieli się mocno napracować zawodnicy w czarnych strojach, żeby rozmontować świetnie dysponowaną tego dnia obronę Diabłów. Ostatecznie skromnie, ale wygrywają 1:0 i tym samym zapewniają sobie pierwsze miejsce w grupie. Dalej zagra też przegrany tego spotkania awansując z drugiej pozycji. Ostatnia lokata przypada sympatycznej drużynie Pogromców Poprzeczek, która nie miała dziś swojego dnia.

Grupa F

W grupie F faworyta nie było. I tak też wyglądały zmagania w tej stawce. Aż trzy remisy i dosłownie każdy pojedynek na styku. Zwycięsko z tego wszystkiego wychodzi ekipa Czystej Fantazji, która wygrywa dwa mecze i zalicza jeden remis. Tuż za ich plecami Brygada z 5 punktami na koncie, która dwukrotnie remisuje i wygrywa jedno spotkanie. Najciekawiej było jednak w ostatniej potyczce tej grupy gdzie ekipy FC Karmelickiej i FC Po Nalewce Old Boys stworzyły bardzo emocjonujące i ciekawe widowisko. Skończyło się na remisie, a tylko dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu drużyna Karmelickiej zajmuje trzecie miejsce w grupie i w ostatecznym rozrachunku awansuje dalej jako ostatni „lucky looser”.

 

 

1/8 Finału

W spotkaniach fazy pucharowej nie ma przebacz. Krótkie mecze, każdy najmniejszy błąd przy wyrównanym poziomie drużyn może zadecydować o odpadnięciu z rozgrywek. Równo o godzinie 14:00 na boisku A meldują się Chłopcy z Bielan, murowani faworyci do medali oraz drużyna Skepton Bonito, która zajęła 2 miejsce w grupie. Początek spotkania nie zapowiadał pogromu, ale z każdą minutą ofensywnie nastawieni zawodnicy CHZB rozkręcali machinę strzelecką. Finalnie ekipa Michała Dryńskiego zatrzymuje zegar przy stanie 7:0, a głównymi architektami zwycięstwa są Michał Krasucki i niezwykle bramkostrzelny tego dnia Radek Bryzek, którzy popisują się hat-trickami. Równolegle na boisku B odbyło się spotkanie pomiędzy Czystą Finezją a Persami. Zwycięzcy grupy F musieli się nieco napocić, żeby przejść do kolejnej rundy rozgrywek. Momentami spotkanie było bardzo wyrównane, ale z perspektywy całego meczu to Czysta Finezja ma więcej z gry i wygrywa zasłużenie 3:1. W trzecim meczu tej fazy zawodnicy Fitnessu Pod Prysznicem zmierzyli się z ekipą Diabła Trzeci Róg. Niezwykle wyrównany bój, świetne interwencje bramkarskie, zwłaszcza po stronie GK Fitnesów i w dużej mierze dzięki niemu spotkanie kończy się bezbramkowym remisem. Czeka nas pierwszy tego dnia konkurs rzutów karnych z którego zwycięsko wychodzą chłopaki z Fitnessu i to ich zobaczymy w dalszym etapie turnieju. W czwartym spotkaniu tej rundy FC Hasacze podejmują FC Karmelicką. Nikt by chyba nie obstawił, że po 7-8 minutach gry to zawodnicy z Muranowa wygrywać będą aż 0:3. Szalony pościg Hasaczy za wynikiem niestety nie przynosi rezultatów w postaci choćby remisu i jedni z faworytów imprezy, żegnają się z nią na pierwszym meczu fazy pucharowej. Kolejne wyrównane spotkanie pomiędzy miejscową ekipą Lujwaffe i Awanturą Warszawa kończy się serią jedenastek. Gospodarze wychodzą z tego pojedynku obronną ręką i czekają na swojego rywala w ¼ finału. Na mecz Wawalions z Bielanami sporo osób ostrzyło sobie zęby bo była to zdecydowanie najsilniejsza para na tym etapie turnieju. Gracze obu drużyn nie zawiedli. Widowisko przysporzyło kibicom zgromadzonym na trybunach i wokół boiska wiele zwrotów akcji, szybkiej i technicznej gry. Bielany dość szybko wychodzą na prowadzenie i nie oddają go do końca, mimo, że Warszawskie Lwy mają kilka świetnych sytuacji w tym rzut karny, którego nie są w stanie zamienić na bramkę. Tym samym odpadają pierwszy raz od 3 lat już na tym etapie zawodów. Chwile później na boisku B meldują się drużyny Zgrupowania Chrobry II i BTB. Mimo, że Zgrupowanie wygrało swoją grupę nie było murowanym faworytem w tym starciu. Gracze z Bemowa mieli ciężką grupę w której minimalnie przegrali z Chłopcami do Bicia i Wawalions. Rzeczywistość jednak dla graczy BTB okazała się bardzo  przykra. Na własne życzenie stracili 4 bramki, strzelając zaledwie jedną i musieli dość szybko pożegnać się z boiskami przy ulicy Strumykowej. Ostatnią parę 1/8 finału stworzyły ekipy Wiktora i Brygady. Nie była to łatwa przeprawa dla zwycięzców grupy E. Jednak konsekwentna i mądra gra dały w końcu rezultaty i doświadczeni i zgrani zawodnicy Wiktora w końcu stawiają na swoim i wygrywają skromnie 1:0 zamykając tym samym stawkę ćwierćfinalistów.

¼ Finału

W pierwszym ćwierćfinale Chłopcy z Bielan mają ciężką przeprawę ze świetnie spisującą się Czystą Finezją, która niespodziewanie wychodzi na prowadzenie. CHZB biją nieco głową w mur, a wyrównują dopiero po błędzie przeciwników, zaraz dorzucają drugą bramkę i mecz znów jest pod ich kontrolą. Chwilę przed końcem wbijają ostatecznego gwoździa i z wynikiem 3:1 na tablicy stają się pierwszym półfinalistą. W potyczce Fitnessu i FC Karmelickiej nie sposób było wskazać pewniaka. Fitness prezentował do tej pory równiejszą formę, zawodnicy z Woli pokazali na co ich stać dopiero w meczu z Hasaczami. Spotkanie nie zawiodło, dużo twardej gry i spora dawka emocji. Ostatecznie to Fitnesi okazują się lepsi o dwie bramki i w walce o wielki finał zmierzyć się będą musieli z Chłopcami z Bielan. W najciekawszym meczu ćwierćfinałowym Lujwaffe przegrywa dopiero po serii rzutów karnych ze spisującymi się rewelacyjnie Bielanami. Bohaterem jedenastek zostaje bramkarz gości, który w kluczowej kolejce broni strzał rywala i faktem staje się, że chłopaki z Bielan zagrają w tym turnieju o medale. Ostatni mecz ćwierćfinałowy to niestety spotkanie do 1 bramki. Zawodnicy Wiktora grający z meczu na mecz coraz lepiej i skuteczniej, wypunktowują zmęczonych trudami turnieju zawodników Zgrupowania Chrobry II. Po świetnym spotkaniu z wynikiem 4:1 na tablicy zostają ostatnim półfinalistą imprezy.

½ finału

Wszyscy czekali na pierwszy półfinał z dużą ciekawością. Czy Fitness Pod Prysznicem jest w stanie zatrzymać rozpędzonych Chłopców z Bielan? Zawiedli się nieco kibice, bo tylko przez pierwsze chwile spotkanie wydawać by się mogło będzie wyrównane. CHZB z każdym meczem, mimo tylko 1 rezerwowego zawodnika grało coraz lepiej i po raz kolejny tego dnia próbkę swoich umiejętności zaprezentował najskuteczniejszy zawodnik z Bielan Radek Bryzek aplikując rywalom, aż 4 bramki. Po sztuce dorzucili jeszcze Michał Dryński oraz Bartek Gołaszewski i Chłopców z Bielan zobaczymy po raz trzeci z rzędu w finale turnieju. Drugi półfinał miał być zdecydowanie bardziej wyrównany. I po tym jak Bielany strzelają szybko bramkę i cofają się nieco na swoją połowę mogliśmy się spodziewać ataków Wiktora, bo ta drużyna na pewno nie przyjechała tu, żeby zadowolić się meczem o 3 miejsce. Nie dość, że w końcu zawodnicy w czarnych strojach wyrównują to idą od razu za ciosem i strzelają kolejne bramki. Finalnie pewne zwycięstwo Wiktora 4:1, chociaż pierwsza część spotkania na pewno na to nie wskazywała. W finale zobaczymy zatem Chłopców z Bielan i ekipę Wiktor!

Mecz o 3 miejsce

Zawodnicy Fitnessu szybko musieli się otrząsnąć po wysokiej porażce z CHZB. Bielany już dość mocno podmęczone rywalizacją turniejową, więc była szansa na wyrównane widowisko. I takie też mieliśmy okazję oglądać. Fitnessom udaje się wyjść na prowadzenie, do tego między słupkami świetnie spisuje się ich bramkarz i wydaje się, że to oni staną na najniższym stopniu podium. W samej końcówce Bielany wrzucają jeszcze kolejny bieg i rzutem na taśmę doprowadzają do serii rzutów karnych, w których okazują się lepsi i to oni zostają brązowymi medalistami zawodów. Z przebiegu całego turnieju Bielany zasłużyły na podium, grając szybką i ładną dla oka piłkę.

Finał

A w wielkim finale zobaczyliśmy niezwykle ciekawe, stojące na najwyższym piłkarskim poziomie spotkanie. Chłopcy z Bielan na fali wysokich zwycięstw musieli się zmierzyć z najbardziej doświadczoną piłkarsko ekipą całego turnieju teamem Wiktor. W pierwszej odsłonie spotkania więcej dogodnych sytuacji na objęcie prowadzenia mieli gracze Wiktora, ale piłka nie znalazła drogi do bramki. Jak wiemy niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i tak też się stało. Wiktor szybko stracił bramkę i po raz kolejny musiał gonić wynik. Na 5 minut przed końcowym gwizdkiem udaje się zremisować. W końcowej fazie spotkania, gdy na tablicy był wynik remisowy i już wszyscy obserwatorzy szykowali się na serię rzutów karnych, w samej końcówce meczu Chłopcy z Bielan wykorzystali duże zamieszanie pod bramką golkipera Wiktora i umieścili piłkę w siatce co dawało im upragnione złoto! Zawodnicy w czarnych koszulach ruszyli do odrabiania strat, ale konsekwentnie grająca  ofensywną piłkę drużyna CHZB wyprowadza zabójczą kontrę, którą zamienia na bramkę i tym samym przypieczętowuje swoje zwycięstwo 3:1 w finale Białołęka Cup 2019!

 

Klasyfikacja końcowa:

1 miejsce – Chłopcy z Bielan

2 miejsce – Wiktor

3 miejsce – Bielany

4 miejsce – Fitness Pod Prysznicem

Klasyfikacje indywidualne:

MVP – Bartosz Gołaszewski (Chłopcy z Bielan)

Najlepszy strzelec: Radek Bryzek (Chłopcy z Bielan)

Najlepszy bramkarz: Daniel Kowalski (Wiktor)

 

Dla najlepszych organizatorzy przewidzieli okazałe puchary, medale oraz nagrody rzeczowe które wręczyła Przewodnicząca Komisji Oświaty, Kultury i Sportu – Elżbieta Świtalska oraz Dyrektor Białołęckiego Ośrodka Sportu – Tomasz Kuczborski.
Cyklicznie organizowany turniej Białołęka Cup cieszy się z roku na rok coraz większym zainteresowaniem. Do udziału w rozgrywkach zgłosiła się znacznie większa liczba drużyn niż przewidziana ilość 24 miejsc. Świadczy to, iż inicjatywa promowania sportu poprzez piłkę nożną na Białołęce dla mieszkańców Warszawy to świetny pomysł na aktywne spędzanie czasu. Kolejna edycja już dziś została zapowiedziana na turniej 2 – dniowy i poszerzenie ilość drużyn do 32. Dziękujemy wszystkim za udział w Białołęka Cup 2019 i do zobaczenia za rok!