Tegoroczna edycja turnieju BOS Cup 2021 przeszła już do historii. W imprezie wzięły udział 64 zespoły, które zostały podzielone na 16 grup. Rywalizacja trwała od wczesnych godzin porannych, aż do późnego wieczora, jednak wygląda na to, że nikt nie żałuje udziału w naszym turnieju. 100% frekwencja wśród zespołów i wiele pozytywnych opinii bardzo nas cieszy, a to jeszcze większa motywacja, żeby być może za rok zorganizować turniej dwudniowy. Zanim jednak zaczniemy planować kolejne edycje turnieju organizowanego przez Białołęcki Ośrodek Sportu, przyszedł czas na krótkie podsumowanie wydarzeń z 12 września 2021 roku.

Mecze w fazie grupowej rozpoczęły się już o godzinie 8, a do walki o punkty stanęły zespoły, które prezentowały różne poziomy wyszkolenia technicznego. Nikomu jednak nie brakowało serca do walki, a na boisku niejednokrotnie mogliśmy obserwować prawdziwe zwroty akcji. Co warte podkreślenia, turniej zgromadził nie tylko drużyny wywodzące się z Warszawy, ale nie zabrakło również gości, którzy niejednokrotnie musieli przejechać sporą liczbę kilometrów, żeby wziąć udział w wydarzeniu organizowanym na Arenie Picassa w parku przy ul. Van Gogha 1a. Spotkania trwały 12 minut, więc nie było wiele czasu aby zdobyć zwycięskie bramki i dopisać sobie 3 punkty do turniejowej tabeli. Były jednak takie drużyny, jak choćby Chłopcy z Bielan, które potrafiły w tak krótkim czasie zaaplikować 7 bramek rywalom. Zasady były proste: 2 najlepsze drużyny z każdej z grup zapewniały sobie awans do fazy pucharowej, którą rozpoczęliśmy o godzinie 17!

Faza pucharowa była wyjątkowo rozbudowana, bo rywalizacja toczyła się od poziomu 1/16, a mecze od półfinałów trwały po 15 minut. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem przygotowania niektórych zespołów do tego turnieju, gdyż frekwencja w niektórych zespołach pozwalała na wystawienie aż dwóch „szóstek” na boisku. Przy okazji obserwowaliśmy jak zawodnicy w duchu fair play walczą o indywidualne laury, gdyż w tym roku przyznawaliśmy nagrody dla najlepszego strzelca, najlepszego bramkarza i MVP całego turnieju. Nad wszystkim czuwała doświadczona ekipa organizacyjna oraz sędziowie, którzy nie byli wybrani do obsługi tego turnieju z przypadku, gdyż na co dzień sędziują mecze w rozgrywkach organizowanych przez PZPN.

Ostatecznie w najlepszej czwórce turnieju znalazły się takie ekipy jak In Plus Marki, Adidas, FC Freedom i Passovia Pasy. W pierwszym półfinale zmierzyły się ze sobą ekipy Passovii Pasy i in Plusu Marki, a do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były aż rzuty karne! Ostatecznie doświadczona w tego typu turniejach ekipa In Plusu zwyciężyła i mogła w spokoju oczekiwać na rozwój wydarzeń w drugim półfinale. Tam, po najwyższym wyniku tego dnia – 10:1, awans wywalczył zespół Adidasa.

To nie był jednak koniec, bo przyszła pora na crème de la crème, czyli mecz o 3 miejsce i finał! Najpierw naprzeciw siebie stanęła ekipa Passovii i Freedomu, a ostatecznie brązowe krążki na swoich szyjach, po zwycięstwie 5:2 założyć mogli gracze Passovii Pasy! Przyszła pora na finał, a w nim zmierzyły się ekipy In Plus Marki i Adidasa. Początek spotkania był bardzo wyrównany, a obie ekipy długo szukały luk w swoich defensywach. Dosłownie w ciągu kilku minut obydwa zespoły trafiły do siatki rywali i wydawało nam się, że obejrzymy kolejną już tego dnia serię rzutów karnych, ale… nic bardziej mylnego. W ostatnich minutach spotkania In Plus Marki trafia do siatki i zapewniał sobie zwycięstwo w finałowym meczu. Adidas rozegrał świetny turniej, ale ostatecznie musiał obejść się smakiem i zajął drugie miejsce!

Wspomnieliśmy już o nagrodach indywidualnych, więc teraz czas przedstawić zdobywców tych wyróżnień. Najlepszym strzelcem turnieju został Damian Talarek z zespołu Narodowe Śródmieście. Tymczasem najlepszym bramkarzem turnieju został wybrany Tomasz Warszawski reprezentujący barwy In Plus Marki. Zawodnikiem turnieju (MVP) został Michał Nowak z zespołu Adidas!

Zwycięskim zespołom i najlepszym zawodnikom serdecznie gratulujemy i od razu zapraszamy za rok. Emocji w kolejnych edycjach z całą pewnością nie zabraknie!